To podobizna małego Mozarta. Zdjęcie zrobione w lutym bieżącego roku w Salzburgu, w muzeum kompozytora. Miejmy nadzieje, że Mozart miał się trochę lepiej w pierwszych latach swojego życia, oby nie świecono mu niebieską jarzeniówką w oczy(to raczej niemożliwe) i nie duszono go sztywnym kołnierzem. Niestety moje nadzieje są nikłe, słyszałem bowiem, że zamiast mlekiem karmiono go wodą z cukrem. Ciekawe jak to odbiło się na jego kondycji i samopoczuciu?
Zdjęcie zrobiło jedno z dwóch naszych Ja wysłanych do Austrii w celu przygotowania naszego pobytu. Asia Wakuluk i Szymon odwiedzili Dom Mozarta. Nie mogli zrobić więcej zdjęć wnętrza budynku, jednak już to jedno wiernie oddaje atmosferę panującą w muzeum - horror, labirynt strachu trącający nudą. Sprzeczność? Sami się przekonacie - jeśli ktoś z Was skusi się na wizytę w muzeum.
Na mnie nie liczcie. Wolę pospacerować po uliczkach Slazburga, który podobno od stulecia nie zmienił swego bajkowego klimatu.
Wnętrze Katedry sprzyja pięknym liturgicznym wykonaniom Mozarta, które są tutaj chlebem powszednim. Będziemy mieli okazję zagrać/zaśpiewać w pięknym i doskonale do tego przygotowanym miejscu.
W Salzuburgu poznacie ojca Lecha Silberta - kapucyna, który pomaga nam w zorganizowaniu koncertu. Jesteśmy mu szczególnie bliscy gdyż w szeregach naszego chóru śpiewa jego siostrzenica - Monika Żukowska "Żukolina". Już dzisiaj bardzo dziękuję ojcu za pomoc a Monice za kontakt do wuja.
Deusz
2 komentarze:
Czesc!
Mam nadzieje, ze w tym roku bede mogla z Wami odwiedzic malego Wolfiego:)
Chcialabym sie zapytac,czy ktos jedzie z Was z Poznania do Choszczna 22 go pociagiem?To chetnie bym dolaczyla, zeby bylo milej:)
Nowa Mozartowiczka-Marta :)
Stowarzyszenie na Rzecz Gminy Dzierzążnia
Prześlij komentarz